Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shima. Pokaż wszystkie posty

Od Shimy- cd Amaimona

Oddychałam głęboko aby nabrać powietrza do płuc. Amaimon stał obok i przyglądał mi się. Niedaleko przysiadł jego smok. Gdy się uspokoiłam ułożyłam się na ziemi.
-Dzięki - powiedziałam do basiora
-Nie ma za co - odparł
-Oj jest za co. Gdyby nie wy to albo to coś by mnie pożarło, albo bym utonęła. - uśmiechnęłam się pod nosem - Chodziłam tu wiele razy ale to stworzenie widziałam pierwszy raz. - spojrzałam na błękitną tafle wody
-Może znudziło jej się stare miejsce i przypłynęła w nowe? - odpowiedział pytaniem
-Może - wzruszyłam ramionami, po czym podniosłam się z ziemi. - Co teraz będziemy robić?
-Będziemy?
-No jakoś muszę Ci się odwdzięczyć za ratunek. - uśmiechnęłam się do basiora
Wymienił spojrzenie ze swoim smokiem.
-Nie musisz mi się odwdzięczać. - spojrzał na mnie Amaimon
-Muszę.
-Nie.
-Tak - zaczęłam go drażnić i ruszyłam za nim
-Nie - wszedł do lasu a jego smok wzbił się w niebo i zniknął za chmurami
-Tak.
-Nie. - powiedział cichszym głosem
-I tak coś wykombinuję. - odparłam - Nie chce być Ci czegoś winna. Rozumiesz?
-Ale nie jesteś mi winna nic. - rzekł
-Proszę. To dla mnie ważne. - mówiłam bardziej prosząco


Amaimon ?

Od Shimy- cd Halt'a

Siedzieliśmy z basiorem na mecie. Muszę przyznać że byłam ciekawa kto wygra. Wszystkie wilki znajdowały się już na końcowym odcinku biegu. Na lodzie. Niektórym ,,bieg,, na śliskiej powierzchni nie wychodził zbyt dobrze a zaledwie dwóm osobą, które trzymały się na czele grupy mianowicie Alice i Ingreed szło to wyśmienicie. Uśmiechnęłam się pod nosem. Wadery prowadzą. Spodziewałam się innego wyniku ale ten też jest super. Widziałam tylko jak raz Alice, raz Ingreed wyprzedzają się na wzajem. Nagle coś uległo zmianie. Wadery były zmęczone ale jedna z nich musiała wygrać. Alice zebrała resztki sił i przedarła przez metę jak piorun. Zaraz za nią przybiegła Ingreed i reszta zawodników.
Wszyscy padali z sił. Muszę przyznać że wszyscy spisali się doskonale. Gdy wszyscy zebraliśmy się a uczestnicy napili się wody z wcześniej przygotowanych pojemników ogłosiliśmy zwycięzcę oraz wręczyliśmy drobny upominek.
Po małej przerwie rozpoczął się wyścig szczeniaków. Bawiły się przy tym świetnie. Po całym wydarzeniu podziękowaliśmy wraz z Halt'em całej reszcie za przybycie tutaj.

~~~Jakiś czas później~~~

-Na kogo obstawiałeś ? - zapytałam basiora
-Hmh... Nie zastanawiałem się nad tym. - odparł
-Zaskoczyło mnie to że na czołówce były dwie wadery. Najwyraźniej nie doceniam naszej mocy.. - westchnęłam
-,,naszej mocy,, ? - powtórzył Halt - O co chodzi?
-O super tajemną moc którą potrafią używać tylko wadery - powiedziałam patrząc w niebo


Halt ?

Od Shimy- cd Ontari'ego

Znieruchomiałam. Nagle mój umysł odizolował się od świata. Nie potrafiłam wyrzucić z siebie żadnego słowa. Ja.. mu się.. podobam? On to tak na poważnie? Może po prostu próbuje mnie nabrać żebym dała mu już święty spokój? Cofnęłam się o krok.
-Ty.. mówisz to na poważnie ? - chciałam się upewnić.
-Inaczej nie ciągnąłbym Cię aż tutaj - no i się upewniłam
Zanim zdążyłam jakkolwiek zareagować basior szybko dodał.
-Ale pewnie działa to tylko w jedną stronę. Mogę się założyć że tobie podoba się ktoś inny, a nie ja. - westchnął
Na moim pyszczku pojawił się niewielki uśmiech.
-A czy gdyby podobał mi się ktoś inny to siedziałabym tu i teraz z tobą?
Ontari popatrzył na mnie zdziwiony lecz po chwili uśmiechnął się.
-Cieszę się, że odwzajemniasz moje uczucie - spojrzał na mnie - W watasze jest wiele innych basiorów, a ty wybrałaś mnie - ściszył głos
-Ej no. - spojrzałam na niego. - Oprócz ciebie był tylko jeden basior z którym się ,,spotykałam,, i byliśmy sobie bliżsi. - odetchnęłam głęboko - I to było przed wojną. Potem szlag go trafił i albo uciekł, albo zginął. Może miał mnie dość? - zaśmiałam się
-Dobrze wiedzieć że nie jestem jedyny. - odwzajemnił uśmiech
-Według mnie ta wiedza nie była Ci potrzebna. - mówiłam - Chociaż teraz wiesz o mnie więcej.
-Mhmh - kiwnął głową
-Wracajmy do szczeniaków. - wstałam z ziemi i obróciłam się w stronę skąd przybyliśmy - Pasowałoby w końcu zorganizować tą ceremonie. - upadłam na plecy - A tak bardzo chciałam pospać. - zamknęłam oczy


Ontari?
Czemu miałbyś żałować? Chociaż jest ciekawie XD
^