Przewróciłem oczami. Nie za bardzo podobał mi się ten pomysł. O smokach wiem tyle co nic. Poza tym.. one się jeszcze nie wykluły ! Chociaż to jedno prawie. Ale wadera miała rację. Bez nas zginą. Pewnie by je ktoś zjadł albo coś w tym stylu.
-No dobrze. Powiedzmy że je weźmiemy..
-Jeeej ! - Ingreed przerwała mi swoim wybuchem radości
-Ale.. Nie mam zamiaru trzymać ich u mnie w jaskini. - spojrzałem na waderę
-Dobrze, dobrze. Będą u mnie. - podeszła bliżej jaj - Lecz ja też mam pewien warunek.
-Jaki ? - zapytałem zaciekawiony
Wadera chwilę myślała.
-Z resztą nie ważne. Przecież to jest oczywiste. - rzuciła wzrokiem na mnie
-Powiesz to czy nadal będziemy się tak bawić? - usiadłem na ziemi
-Musimy się opiekować nimi razem - uśmiechnęła się - Sama nie dam rady.
-Mam nadzieje że smoki dorastają szybko. - spojrzałem na waderę
-Czyli się zgadzasz? - zapytała
Kiwnąłem głową.
-A mam jakieś inne wyjście ?
-Super ! - kolejny wybuch radości - Tak. Masz inne wyjście.
-Niby jakie? - spojrzałem na nią ze zdziwieniem
-Możesz mnie zostawić samą z tymi trzema jajami i iść robić swoje. - spuściła wzrok na ziemię
-Ehem.. Zrozum jedną rzecz. Jestem chamski i wredny. Ale tylko dla osób które również mnie tak traktują. - zbliżyłem się do wadery. - Powiedz.. czy ty byłaś wredna dla mnie? - zapytałem jej się na ucho
-N-nie. - wyszeptała
-No właśnie - podszedłem do jaj. - Zostaje tylko jedno. - obróciłem się do wadery
-Co ?
-Jak chcesz je przenieść ? - zaciekawiłem się i czekałem na odpowiedz.
Ingreed?
Ciebie również przepraszam że wstawiam to dopiero teraz ;-;
Miał ktoś kiedyś tak że z internetów działał wam tylko jutup? Xd
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ren. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ren. Pokaż wszystkie posty
Od Ren'a- cd Ingreed
-Masz rację - odparła wadera
-To gdzie idziemy polować? - zapytałem
-Hmh. Może po prostu idźmy dalej lasem. Kto wie na co natrafimy - uśmiechnęła się i poszła przed siebie
Chwyciłem zająca za uszy i niosłem go w pysku. Może upłynęło 2-3 minuty i natknęliśmy się na samotną sarnę.
-Jest twoja - powiedziałem cicho
Wadera kiwnęła głową i zaczęła czaić się na sarnę. Ingreed skuliła się gotowa do skoku i..
BUM!
Usłyszeliśmy jak za nami łamią się gałęzie. Sarna od razu uciekła i straciliśmy ją z oczu. Spłoszone ptaki wzbiły się w powietrze robiąc dodatkowy szum w lesie. Patrzyliśmy w las skąd dochodził dźwięk.
-Ta sarna była już prawie moja ! - odparła zdenerwowana wadera
-Masz pecha księżniczko - zaśmiałem się po czym rzuciłem jej królika - Już nie jestem głodny.
-Chodźmy sprawdzić co to było. - powiedziała
Ruszyliśmy w stronę miejsca z którego wracaliśmy. Idąc zobaczyliśmy połamane gałęzie. Ale nic więcej.
-Co to mogło być? - zapytałem
-Niektóre drzewa są już stare i od czasu do czasu po prostu się łamią. - odparła In
Wskoczyłem na gałąź wiszącą nad nami.
-Co robisz? - zaciekawiła się wadera
-Chcę coś sprawdzić - rzekłem skacząc na coraz wyższe gałęzie.
W końcu byłem na czubku drzewa. Przedarłem się przez warstwę liści i rozejrzałem się dookoła. Chłodny wiatr czochrał moje futro. Zszedłem na dół.
-Są tu jakieś ciekawe miejsca ? - zapytałem
In? xd
-To gdzie idziemy polować? - zapytałem
-Hmh. Może po prostu idźmy dalej lasem. Kto wie na co natrafimy - uśmiechnęła się i poszła przed siebie
Chwyciłem zająca za uszy i niosłem go w pysku. Może upłynęło 2-3 minuty i natknęliśmy się na samotną sarnę.
-Jest twoja - powiedziałem cicho
Wadera kiwnęła głową i zaczęła czaić się na sarnę. Ingreed skuliła się gotowa do skoku i..
BUM!
Usłyszeliśmy jak za nami łamią się gałęzie. Sarna od razu uciekła i straciliśmy ją z oczu. Spłoszone ptaki wzbiły się w powietrze robiąc dodatkowy szum w lesie. Patrzyliśmy w las skąd dochodził dźwięk.
-Ta sarna była już prawie moja ! - odparła zdenerwowana wadera
-Masz pecha księżniczko - zaśmiałem się po czym rzuciłem jej królika - Już nie jestem głodny.
-Chodźmy sprawdzić co to było. - powiedziała
Ruszyliśmy w stronę miejsca z którego wracaliśmy. Idąc zobaczyliśmy połamane gałęzie. Ale nic więcej.
-Co to mogło być? - zapytałem
-Niektóre drzewa są już stare i od czasu do czasu po prostu się łamią. - odparła In
Wskoczyłem na gałąź wiszącą nad nami.
-Co robisz? - zaciekawiła się wadera
-Chcę coś sprawdzić - rzekłem skacząc na coraz wyższe gałęzie.
W końcu byłem na czubku drzewa. Przedarłem się przez warstwę liści i rozejrzałem się dookoła. Chłodny wiatr czochrał moje futro. Zszedłem na dół.
-Są tu jakieś ciekawe miejsca ? - zapytałem
In? xd
Od Ren'a- cd Ingreed
-Sprawdzałaś to ? - zapytałem z ciekawości
-N-nie. - odparła
-To skąd wiesz że on naprawdę pokazuje przyszłość ?
-Z opowieści innych.
Zamyśliłem się. Przyszłość jest niewiadomą. Nigdy nie wiesz co się może stać. Teraz stoimy koło wodospadu i swobodnie rozmawiamy. A co będzie jutro? Tego nikt nie wie. A na pewno nie ten wodospad.
-Skoro nie wierzysz, to sam spróbuj. - uśmiechnęła się
-Nie chcę znać mojej przyszłości. Co się ma dziać to będzie. A może woda pokaże że jutro umrę? Wtedy bym uciekł a potem w spokojnym miejscu odszedł.
-A więc jednak wierzysz. Gdybyś nie wierzył to byś po prostu napił się tej wody. - spojrzała w górę wodospadu.
-Dobrze, powiedzmy że wierzę. I nie będę pił tej wody - uśmiechnąłem się pod nosem - Tym razem ty wygrałaś.
-To mamy jeden do jednego. Gdzie chcesz iść teraz?
-W sumie to zgłodniałem. Gdzie można tu polować? - zapytałem
-W Lesie Fuge. Chodź pokaże Ci. - odeszła radośnie
Biegliśmy przez łąkę i stanęliśmy koło wielkich drzew.
-Tu zaczyna się las. Ciągnie się przez wiele kilometrów. Są w nim jaskinie niektórych członków, jak i główna jaskinia. Cały ten teren na którym jesteśmy. Ta łąka, las, jezioro. Możemy polować wszędzie. - informowała mnie wadera.
-Okej. Wejdźmy do lasu. - powiedziałem z uśmiechem
Wadera kiwnęła głową na zgodę.
-Rozstrzygnijmy to. - powiedziała
-Ale co? - spojrzałem na nią
-Jest po jeden. Kto pierwszy coś złapie, wygrywa. - powiedziała gotowa do biegu
-Hmh.. Może być ciekawie..
Przybraliśmy pozycje do biegu.
-Na trzy... - zaczęła - Raz...
-Dwa...
-Trzy ! - krzyknęliśmy razem i popędziliśmy w gęsty las.
Ingreed?
-N-nie. - odparła
-To skąd wiesz że on naprawdę pokazuje przyszłość ?
-Z opowieści innych.
Zamyśliłem się. Przyszłość jest niewiadomą. Nigdy nie wiesz co się może stać. Teraz stoimy koło wodospadu i swobodnie rozmawiamy. A co będzie jutro? Tego nikt nie wie. A na pewno nie ten wodospad.
-Skoro nie wierzysz, to sam spróbuj. - uśmiechnęła się
-Nie chcę znać mojej przyszłości. Co się ma dziać to będzie. A może woda pokaże że jutro umrę? Wtedy bym uciekł a potem w spokojnym miejscu odszedł.
-A więc jednak wierzysz. Gdybyś nie wierzył to byś po prostu napił się tej wody. - spojrzała w górę wodospadu.
-Dobrze, powiedzmy że wierzę. I nie będę pił tej wody - uśmiechnąłem się pod nosem - Tym razem ty wygrałaś.
-To mamy jeden do jednego. Gdzie chcesz iść teraz?
-W sumie to zgłodniałem. Gdzie można tu polować? - zapytałem
-W Lesie Fuge. Chodź pokaże Ci. - odeszła radośnie
Biegliśmy przez łąkę i stanęliśmy koło wielkich drzew.
-Tu zaczyna się las. Ciągnie się przez wiele kilometrów. Są w nim jaskinie niektórych członków, jak i główna jaskinia. Cały ten teren na którym jesteśmy. Ta łąka, las, jezioro. Możemy polować wszędzie. - informowała mnie wadera.
-Okej. Wejdźmy do lasu. - powiedziałem z uśmiechem
Wadera kiwnęła głową na zgodę.
-Rozstrzygnijmy to. - powiedziała
-Ale co? - spojrzałem na nią
-Jest po jeden. Kto pierwszy coś złapie, wygrywa. - powiedziała gotowa do biegu
-Hmh.. Może być ciekawie..
Przybraliśmy pozycje do biegu.
-Na trzy... - zaczęła - Raz...
-Dwa...
-Trzy ! - krzyknęliśmy razem i popędziliśmy w gęsty las.
Ingreed?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
© Agata dla WioskaSzablonów