Zerknąłem za waderą. Czemu nie?
Spoąłem wszystkie mięśnie i skoczyłem w przepaść. Natychmiast w twarz uderzył mnie pęd powietrza i rozwiał futro. Byłem cięższy, dlatego po chwili zównałem lot z Ruby. Posłała mi milczące spojrzenie, a ja natychmiast zrozumiałem. Wykonałem beczkę, podobnie jak ona i złapaliśmy się za łapy. Spojrzałem w oczy wadery i zarumieniłem się. Mam nadzieję, że nie było tego widać podczas spadania.
Zerknąłem w dół. Niewiele zostało nam do ziemi. Zerknąłem z niepokojem na Ruby, która tylko się lekko uśmiechnęła. Nagle poczułem, jak zwalniam lot, ale nadal spadałem o wiele szybciej od wadery, która prawie zawisła w powietrzu.
Zbliżałem się do ziemi z oszałamiającą prędkością. Zrobiłem jedyną sensowną rzecz. Zamieniłem się w Mrok. Całe moje ciało nagle pożarła czarna chmura i w takiej postaci opadłem na ziemię. Uderzyłem co prawda, ale nie czułem bólu. Zamieniłem się z powrotem w wilka i spojrzałem w górę. Ruby spadała sobie powoli i niespiesznie, podczas gdy ja musiałem ratować życie.
Ruby???
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz