Od Jared'a-do Shimy

Kulałem. Podeszłem do rzeki by napić się wody. Gdy się już napiłem założyłem na łąpę która uległą skażeniu liść. Strasznie piekła. Zakażenie musiało już głęboko we mnie wejść. Zaciskałem zęby by ktos nie usłyszał, ze coś mnie boli. Wstałem i zmierzałem gdzieś. Przed siebie nadal nie miałem gdzie się podziać. Zobaczyłem białą waderę
-Kim jesteś?-spytała
-Jestem Jared.
-Ja Shima . Co tu robisz?
-Teraz już nic-powiedziałem- Nie mam gdzie się podziać.
-To może dołączysz do naszej wspólnoty
-Nawet chętnie-powiedziałem. Uległem pięknie wadery. Jej oczy błyszczały w słońcu, a sierść lśniła. Poczułem, ze się zakochałem

Shima???

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

^