Od zaginięcia Zary podróżowałam i polowałam sama . Znalazłam się w jakimś lesie i najprawdopodobniej zabłądziłam .Byłam głodna . Kątem oka zobaczyłam łanię .Zakradłam się i rzuciła na nią .Po zjedzeniu pobiegłam dalej . Wybiegając z lasu ujrzałam basiora który stał na łące .Nie był daleko więc mnie usłyszał . Starałam się uciec lecz nie zdążyłam . Basior rzucił się na mnie. :
-Kim jesteś i co tutaj robisz ?
-Jestem Shima. Podróżuję. Możesz mi wytłumaczyć gdzie jestem ?
-Jesteś na terenie Wspólnoty gdzie smoki i wilki żyją razem.
-Masz jakiegoś smoka ?
-Tak.
-Mogła bym dołączyć ? Aktualnie nie mam się gdzie podziać .
-Z chęcią - Rzekł i zszedł ze mnie .
-A! Jak masz na imię ?
-Jestem Aro . Samiec Alfa.
Basior oprowadził mnie po terenach Wspólnoty . Po podróży wróciliśmy do jaskini . Byłam zmęczona ... Zasnęłam ...
~Kilka minut później~
Obudził mnie głos który znałam ... TAK To był głos Zary Mojej najlepszej przyjaciółki z dzieciństwa . Wstałam i rzuciłam się na nią .
Aro ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz