Od Libre- cd Mokari'ego

Gdy tylko nasza walka dobiegła końca podbiegłem do smoka.
-Dobrze nam poszło
-Całkiem- powiedział krótko
-Coś ci się stało?- spytałem gdy tylko ujrzałem, że smok kuleje.
-Tylko lekko mnie dziabnął.- zaśmiał się- Zdeptałem go zaraz po tym
-Uwierz mi, jedno ugryzienie może zmienić całe twoje życie.
-Ale one nie były aż tak groźnie
-O Czarnym Władcy też tak myślano, jednak rzucił jakąś klątwę przez ugryzienie, potem chciał omotać pewną waderę, która niedawno odeszła,
-Ale te cosię są bezpieczne. - prychnął
-Jak wolisz- dodałem- To wracamy?
-Tak, ale tym razem bez wyścigów!- krzyknął. Kiwnąłem głową i wystartowaliśmy.

Mokari?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

^